Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I C 2526/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie z 2024-08-05

sygn. akt I C 2526/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

16 lipca 2024 roku

Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w W. w I Wydziale Cywilnym w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy Mateusz Janicki

po rozpoznaniu na rozprawie 16 lipca 2024 roku w W.

przy udziale protokolanta Grzegorza Wiernickiego

sprawy z powództwa P. O.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanej na rzecz powoda 27 382 zł (dwadzieścia siedem tysięcy trzysta osiemdziesiąt dwa złote) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 października 2018 roku do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałej części;

3.  zasądza od pozwanej na rzecz powoda 1 834 zł (tysiąc osiemset trzydzieści cztery złote) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu;

4.  nakazuje pobrać od powoda i pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy w W. po 821,11 zł (osiemset dwadzieścia jeden złotych jedenaście groszy) tytułem wydatków tymczasowo uiszczonych ze środków Skarbu Państwa.

UZASADNIENIE

P. O. wniósł o zasądzenie od (...) S.A. w W. 5 100 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 października 2018 r. do dnia zapłaty tytułem częściowego zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą z rozstroju zdrowia na skutek wypadku z 13 stycznia 2017 r. (5 000 zł) i częściowego zwrotu kosztów opieki na skutek ww. wypadku w postaci 472 godzin opieki płatnych po 20 zł (100 zł), a także zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych (pozew k. 4-6).

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Zakwestionowała swoją odpowiedzialność co do zasady, wskazując, że szkoda nie pozostawała w związku z ruchem przedsiębiorstwa oraz że wyłączną winę ponosi powód. Ponadto zakwestionowała żądania co do wysokości. Podniosła zarzut przyczynienia powoda do powstania szkody (odpowiedź na pozew k. 62-74).

Pismem z 24 listopada 2023 r. powód rozszerzył powództwo, ostatecznie domagając się do pozwanej 50 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 3 360 zł tytułem zwrotu kosztów opieki osób trzecich – z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 30 października 2018 r. do dnia zapłaty (pismo k. 461-462v).

S ąd ustalił następujący stan faktyczny:

P. O. na podstawie umowy zlecenia wykonywał na rzecz (...) S.A. w W. czynności związane z naprawą pojazdów trakcyjnych (bezsporne).

13 stycznia 2017 r. P. O. uległ wypadkowi w pracy. W trakcie schodzenia po schodach w hali Sekcji N. (...) Trakcyjnych w W. upadł (bezsporne, nadto: karta wypadku z fotografiami k. 15-18, 85-87, zawiadomienie o wypadku przy pracy k. 89, pisemne wyjaśnienia poszkodowanego k. 91-92, notatki służbowe k. 94, 96, 98, zeznania świadka A. P. k. 176-177, zeznania świadka A. F. k.177-177v, zeznania świadka W. K. k.177v-178, zeznania świadka M. S. k.178-179, zeznania powoda k. 179-180).

Schody w hali Sekcji N. (...) Trakcyjnych w W. były wyślizgane przez długi czas ich użytkowania, przez co nie spełniały norm BHP właściwych dla przeznaczenia i sposobu wykorzystania tych schodów (§ 21 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy). Przyczyną wypadku była śliska nawierzchnia stopni schodowych, szczególnie wyślizgana część wtopionych metalowych zabezpieczeń biegów schodowych chroniących przez ich ścieraniem (opinie biegłego z zakresu BHP k. 265-266, 299-301).

Przed wypadkiem w 2016 r. dokonano napraw schodów w zakresie uzupełnienia powierzchni biegów schodowych, jednak nie zabezpieczono wyślizganych krawędzi biegów schodowych. Po wypadku powoda spółka dokonała prac remontowych w postaci wyrównana schodów prowadzących do Sekcji N. (...) trakcyjnych oraz przykleiła na nich taśmy antypoślizgowe (korespondencja mailowa k. 101-102, protokoły okresowej kontroli obiektu k. 104-115, 117-120, zeznania świadka A. P. k. 176-177, zeznania świadka A. F. k.177-177v, zeznania świadka W. K. k.177v-178, zeznania świadka M. S. k.178-179, zeznania powoda k.179-180, opinia biegłego z zakresu BHP k. 265-266, 299-301).

Bezpośrednio po wypadku P. O. został przewieziony do w ambulatorium Poradni Traumatologii i Ortopedii szpitala Wojskowego Instytutu Medycznego w W., gdzie udzielono mu pomocy medycznej poprzez nastawienie zwichnięcia prawego stawu ramiennego w znieczuleniu oraz unieruchomiono go miękkim opatrunkiem. Tego samego dnia powód opuścił szpital z zaleceniem noszenia ortezy na ramię i bark na okres 4 tygodni, kontroli w poradni ortopedycznej za 4 tygodnie, stosowania okładów z lodu oraz rehabilitacji po zdjęciu unieruchomienia, którą wykonywał (dokumentacja medyczna k. 24-27, 203-210, opinie biegłego ortopedy k. 338-341, 395-396, dokumentacja fotograficzna k. 30-33).

Od dnia wypadku, w latach 2017-2019 u P. O. występowały będące skutkiem wypadku kolejne nawykowe zwichnięcia prawego stawu ramiennego, w związku z którymi 27 września 2019 r. został on poddany operacji stabilizacji prawego stawu ramiennego śrubami kostkowymi, po której był rehabilitowany przez 7 miesięcy i przebywał na zwolnieniu lekarskim przez 182 dni. W okresie od lipca 2019 r. do grudnia 2020 r. powód otrzymywał zasiłek chorobowy z ZUS-u (dokumentacja medyczna k. 24-27, 28-29, 203-225, rachunek k. 34, faktura k. 35, dokumentacja z ZUS k. 36-46v, informacja o rehabilitacji, k. 183-187, opinie biegłego ortopedy k. 338-341, 395-396).

W wyniku upadku u P. O. doszło do zwichnięcia prawego stawu ramiennego po którym następowały nawykowe zwichnięcia wyżej wymienionego stawu oraz do uszkodzenia przyczepu łopatkowego więzadła obrąbkowo-ramiennego górnego z obecnością płynu w kaletce podkruczej. Czas trwania leczenia wynosił 6 tygodni. Bezpośrednio po urazie odczuwał on bóle stawu ramiennego i wystąpił u niego zespół obrzękowy z ograniczeniem ruchów w stawie ramiennym, który trwał przez 2 tygodnie. Dolegliwości bólowe miały znaczne natężenie, zwłaszcza w dacie zaistnienia wypadku, lecz wraz z upływem czasu i wdrożoną rehabilitacją ulegały systematycznej redukcji. Bezpośrednio po wypadku powód nie był w stanie samodzielnie ubierać się i rozbierać, przygotowywać sobie posiłków, wykonywać czynność higienicznych, prac domowych oraz robić zakupów. Nie mógł też pracować fizycznie i zawodowo, dźwigać, prowadzić samochodu, ani aktywnie uczestniczyć w życiu prywatnym i rodzinnym. Aktualnie występują u powoda dolegliwości bólowe obręczy barkowej i stawu ramiennego prawego, które nasilają się podczas niewielkiego przeciążenia oraz gwałtownej zmiany warunków atmosferycznych oraz ograniczenia w wykonywaniu prac fizycznych, prowadzenia samochodu, czy dźwigania oraz brak możliwości amatorskiego uprawiania dyscyplin sportowych. Cierpienie fizyczne może w mniejszym lub w większym stopniu towarzyszyć powodowi nawet do końca życia. Rokowania na przyszłość są jednak dobre, a systematycznie wykonywana rehabilitacja przy udziale fizjoterapeuty bądź samodzielnie przez powoda pozwoli na ograniczenie lub całkowitą likwidację niektórych dolegliwości bólowych i ograniczeń życiowych, co pozwali na w miarę normalne jego funkcjonowanie w życiu zawodowym i prywatnym (opinie biegłego ortopedy k. 338-341, 395-396, opinie biegłego rehabilitanta k. 408-425).

W wyniku samego wypadku powód nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, natomiast powtarzające się zwichnięcia stawu ramiennego prawego i jego przewlekała niestabilność skutkowały koniecznością wykonania stabilizacji operacyjnej, co stanowiło nawrotowe i przewlekłe schorzenie spełniające kryteria długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wynoszącego 25 %. Obecnie powód nie wymaga leczenia ortopedycznego ani rehabilitacji, jednak nie można przewidzieć jak zachowa się zastosowany w stawie implant, czy operowany staw nie będzie wymagał kolejnego leczenia w przyszłości (opinie biegłego ortopedy k. 338-341, 395-396, opinie biegłego rehabilitanta k. 408-425).

Powód po wypadku wymagał opieki osób trzecich przez 6 tygodni po 2 godziny dziennie, a po przeprowadzonej operacji przez następnie 6 tygodni po 2 godziny dziennie (opinie biegłego ortopedy k. 338-341, 395-396).

Decyzją z 24 maja 2018 r. ZUS na podstawie orzeczenie Lekarza Orzecznika stwierdzono u P. O. stały uszczerbek na zdrowiu wynoszący 7% spowodowany skutkami wypadku przy pracy z 13 stycznia 2017 r. i przyznano mu jednorazowe odszkodowanie w kwocie 5 978 zł (decyzja ZUS k. 41).

Pismem z 8 października 2018 r. powód zgłosił szkodę pozwanej, żądając zapłaty zadośćuczynienia i odszkodowania w terminie 14 dni, pozwana pismem z 22 października 2018 r., doręczonym powodowi 29 października 2018 r., odmówiła zapłaty (bezsporne, nadto: wezwanie do zapłaty k. 12-13, odpowiedź pozwanej k. 14).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o okoliczności między stronami bezsporne oraz ww. dowody.

Szczególnie istotny był dowód z opinii biegłego z zakresu BHP. Ostatecznie żadna ze stron nie wniosła o uzupełnienie postępowania dowodowego w tym zakresie. Strona pozwana, choć nie zgadza się z wnioskami biegłego, nie wniosła ani o uzupełnienie opinii ani o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Tymczasem opinia biegłego, szczególnie po jej uzupełnieniu, jest kategoryczna i solidnie uargumentowana. Nie można zarzucić jej ani błędu w rozumowaniu. Co więcej, współgra ona z zaleceniami pracownika pozwanej M. S., specjalisty BHP, który po wypadku zalecił przyklejenie na schodach taśmy antypoślizgowej. Twierdzenia pozwanej, że nie miało to związku z tym, że schody były śliskie (co narusza ww. przepis BHP), jest zupełnie nielogiczne. Podobnie polemika pozwanej oparta na hipotezach („być może powód nie trzymał się poręczy”) albo na kwestiach niemających, jak wyjaśnił biegły, związku z wypadkiem (brak obuwia roboczego) tudzież wysuwanie postulatów co do obowiązku po stronie powoda (zatrudnionego) przykładania szczególnej (a nie zwyczajnej) staranności przy chodzeniu po schodach (tj. czynności codziennej, typowej), i to jednocześnie twierdząc, że nigdy wcześniej nie było podobnych wypadków w zakładzie, nie zasługiwała na uwzględnienie.

Podobnie było z innymi opiniami (biegłego ortopedy i biegłego rehabilitanta), z którymi pozwana polemizuje, niemniej nie popiera tej polemiki wnioskami dowodowymi, a dość wskazać, że w zakresie wymagającym wiedzy specjalnej wyłącznym dowodem może być opinia biegłego (art. 278 § 1 k.p.c.). Biegli do zarzutów pozwanej w opiniach uzupełniających odnieśli się rzetelnie i przekonująco. W szczególności kategorycznie wyjaśnili, że powód nie przyczynił się do zwiększenia szkody na swoim zdrowiu z uwagi na zastosowany sposób leczenia i czas poddania się rehabilitacji i operacji.

Sąd nie poczynił ustaleń w sprawie na podstawie opinii biegłego neurologa (k. 349-355), mając na względzie, że powód nie doznał żadnych obrażeń neurologicznych, a jego uraz był leczony jedynie ortopedycznie.

S ąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.

Powód wnosił o przypisanie pozwanej odpowiedzialności na zasadzie ryzyka zgodnie z art. 435 § 1 k.c. Choć niewątpliwie przedsiębiorstwo pozwanej (przewoźnika kolejowego) jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, to jednak brak związku między szkodą powoda a ruchem tego przedsiębiorstwa. Do wyrządzenia szkody nie doszło w trakcie wykonywania naprawy pojazdów trakcyjnych, lecz na skutek upadku powoda ze schodów prowadzących do biura przełożonego w budynku pozwanej. Identyczne biura i schody występują w przedsiębiorstwach, które nie są wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Wypadek nie miał związku z ruchem przedsiębiorstwa tylko z zaniedbaniami z zakresu BHP po stronie zatrudniającego. Niezasadna jest taka wykładnia art. 435 § 1 k.c., w świetle której każda szkoda po stronie pracownika zatrudnionego w przedsiębiorstwie wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody stanowi szkodę związaną z ruchem tego przedsiębiorstwa.

Pozwana ponosi jednak odpowiedzialność na zasadzie winy zgodnie z art. 415 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem każdy odpowiada za szkodę stanowiącą normalne następstwo bezprawnego i zawinionego działania.

Bezprawnością po stronie pozwanej było naruszenie § 21 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w zw. z art. 304 § 1 k.p. obligującego zatrudniającego (również na podstawie umowy zlecenia) do zapewnienia bezpiecznych warunków zatrudnienia, polegających w szczególności na zapewnieniu „nieśliskich” schodów. Ponadto pozwana również jako zarządca budynku miała obowiązek utrzymać go w takim stanie, który zapewni bezpieczeństwo wszystkim korzystającym z niego osobom. Winą było zaniedbanie (niedbalstwo) wyrażające się w zbyt późnym (dopiero po wypadku) zareagowaniu na nadmierne wyślizganie krawędzi schodów tj. taki stan schodów, który groził poślizgnięciem się na nich. Wina pozwanej nie budzi wątpliwości i wynika z nienależytego (niezapewniającego bezpieczeństwa) utrzymania stanu schodów. Pozwana jest przedsiębiorcą i ma obowiązek dołożyć wysokiego stopnia staranności (art. 355 § 2 k.p.c.), co obejmuje w szczególności zapewnienie należytego stanu ciągów komunikacyjnych, w tym schodów, tak żeby zatrudnieni nie ulegali wypadkom, poruszając się po nich. Nie jest przy tym wymagany wysoki stopień winy, bo zasadą w prawie deliktowym jest, że sprawca odpowiada, jeśli można mu przypisać chociażby najmniejszy stopień winy ( culpa levissima).

Między bezprawnym zaniechaniem pozwanej a wypadkiem (i wynikłą stąd szkodą na osobie powoda) zachodzi adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c., albowiem w świetle zasad doświadczenia życiowego oczywiste jest, że pozostawienie nienależycie zabezpieczonych i wyślizganych schodów w budynku, gdzie poruszają się pracownicy i inni zatrudnieni, bez należytego oznaczenia takiego stanu, może skutkować (i każdorazowo zwiększa prawdopodobieństwo) ich upadkiem grożącym uszkodzeniem ciała.

Mając na uwadze powyższe, pozwana odpowiada za wypadek, w którym ucierpiał powód.

Podnoszony przez pozwaną zarzut przyczynienia się powoda do powstania lub zwiększenia rozmiaru szkody nie zasługiwał na uwzględnienie. Zgodnie z art. 6 k.c. to pozwana musiałaby udźwignąć ciężar dowodu co do twierdzenia o „przyczynieniu się” powoda (art. 362 k.c.). Jak już wskazano, pozwana ograniczyła się a to do hipotez („może nie trzymał się poręczy”), a to przypisywania nieistniejących obowiązków (obowiązek trzymania się poręczy czy ponadprzeciętnej ostrożności przy schodzeniu ze schodów), a to odwoływania się do kwestii, jak wyjaśnił biegły, niemających wpływu na ten konkretny wypadek (obuwie robocze).

Podstawę prawną zadośćuczynienia stanowił art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c.

Szkodą powoda jest rozstrój zdrowia, o którym mowa w art. 444 § 1 k.c., co stwierdził biegły ortopeda. Krzywda wynikła z tego rozstroju obejmuje z jednej strony bezpośrednie skutki tuż po wypadku (ból, kolejne zwichnięcia stawu), nieco dalsze (znacznie ograniczona samodzielność, łącznie przez 12 tygodni, konieczność korzystania z pomocy innych osób, czasowa niezdolność do pracy zarobkowej, wyłączenie z aktywności fizycznych, konieczność poddania się operacji, rehabilitacji i dalszym ograniczeniom pooperacyjnym) oraz trwałe (dolegliwości bólowe i ograniczenia w ruchomości stawu).

Sąd miał na uwadze przez 2,5 roku sytuacja powoda była szczególnie dolegliwa z uwagi na powracające zwichnięcia stawu barkowego. W tym czasie długotrwały uszczerbek na zdrowiu został oceniony przez biegłego na 25%. Wiązało się to z poważnymi dolegliwościami bólowymi i ostatecznie koniecznością poddania się operacji oraz długiej rehabilitacji (tak przed jak i po operacji). Powód przez znaczny czas (ponad rok, mając na uwadze czas przebywania i na zasiłku chorobowym, i świadczeniu rehabilitacyjnym) był pozbawiony możliwości wykonywania pracy. Przestał być samodzielny i nagle został zmuszony do korzystania z pomocy osób trzecich przy podstawowych czynnościach dnia codziennego.

Sąd miał jednak z drugiej strony na uwadze, że operacja, której powód został poddany we wrześniu 2019 r., się udała, w związku z czym ostatecznie stan zdrowia powoda uległ znacznej poprawie, tak że nie stwierdza się aktualnie trwałego uszczerbku na zdrowiu, choć nadal występuje u powoda pewien dyskomfort i ograniczenia, które mogą, choć nie muszą ustąpić w przyszłości (rokowania są jednak dobre).

Sąd uwzględnił wreszcie kwoty zadośćuczynień przyznawane w podobnych przypadkach, tak żeby wyrok zapewniał równe traktowanie osób w podobnych sytuacjach.

Mając na uwadze wszystkie ww. okoliczności, Sąd, uznał, że odpowiednią sumą zadośćuczynienia jest 30 000 zł, dlatego, uwzględniając dotychczasowo wypłacone z tego tytułu przez ZUS 5 978 zł (tzw. jednorazowe odszkodowanie z tytułu długotrwałego uszczerbku na zdrowiu), zasądził od pozwanej na rzecz powoda 24 022 zł tytułem uzupełniającego zadośćuczynienia, oddalając dalej idące powództwo.

Jak chodzi o koszty opieki osób trzecich, podstawą prawną ich zasądzenia był art. 444 § 1 k.c., który stanowi o obowiązku zwrotu wszelkich wynikłych z rozstroju zdrowia kosztów. W orzecznictwie dominuje stanowisko, że zwrot kosztów opieki należy się niezależnie od ich faktycznego poniesienia i od tego, czy pomoc ta była udzielana odpłatnie czy nieodpłatne przez najbliższych (bogata argumentacja w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z 22 lipca 2020 r., III CZP 31/19). Rozstrzygająca jest zatem obiektywna potrzeba korzystania z pomocy osób trzecich. Sąd oparł się w tym zakresie na opinii biegłego, z której wynika, że powód potrzebował pomocy po wypadku, jak również po przebytej 27 września 2019 r. operacji, przez łącznie 168 godzin. Sąd uwzględnił stawkę godzinową, po której powód dochodził zwrotu tych kosztów (20 zł), ponieważ nie przekraczała minimalnej stawki godzinowej w gospodarce narodowej w tamtym okresie.

O odsetkach sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zgodnie z którymi odsetki należne są niezależnie od winy dłużnika i szkody wierzyciela, po wezwaniu dłużnika do zapłaty. Ponieważ powód wezwał pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia i odszkodowania pismem z 8 października 2018 r. (zakreślając 14-dniowy termin), a pozwana pismem z 24 października 2018 r., doręczonym powodowi 29 października 2018 r., odmówiła zapłaty, roszczenie odsetkowe dochodzone od 30 października 2018 r. zasługiwało na uwzględnienie w całości.

O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie odpowiedzialności za wynik procesu stosownie do art. 98 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając stosownie do wyniku sprawy. Ponieważ powód wygrał w 50 % (zasądzono 27 382 zł z dochodzonych 53 360 zł), taką część kosztów powinna ponieść pozwana.

Pozwana domagała się rozliczenia kosztów procesu według norm przepisanych. Złożyły się na nie: opłata skarbowa 17 zł od złożonego dokumentu pełnomocnictwa i wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości 1 800 zł zgodnie z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Powód natomiast domagał się rozliczenia kosztów według spisu kosztów. Tym samym wykluczone było orzekanie o kosztach powoda spisem tym nieobjętych (por. postanowienie SN z 5 września 2012 r., IV CZ 47/12), a roszczenie o ich zwrot zgodnie z art. 109 § 1 k.p.c. wygasło. Dotyczy to nieujętej w spisie wykorzystanej zaliczki na biegłych. Sąd uwzględnił następujące koszty ze spisu: 400 zł opłaty od pozwu, 2 268 zł opłaty od rozszerzenia powództwa, 17 zł opłaty skarbowej od złożonego dokumentu pełnomocnictwa, 1 000 zł zaliczki na biegłego z zakresu BHP, 1 800 zł (ze wskazanych w spisie 13 284 zł) wynagrodzenia adwokata zgodnie z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Dało to łącznie 5 485 zł.

Sąd nie uwzględnił kosztu opłaty skarbowej od złożenia pełnomocnictwa substytucyjnego (17 zł) ani kosztu dodatkowego wynagrodzenia tego pełnomocnika (250 zł). W spisie wskazano, że uczestniczyć miał on w rozprawie 8 września 2022 r. – tego dnia nie odbyła się rozprawa w ww. sprawie. Co więcej, udział tego pełnomocnika nie został w żąden sposób udokumentowany. Sąd nie uwzględnił też kosztów pocztowych (143 zł), uznając, że wchodzą one w koszty działania kancelarii, objęte zryczałtowaną stawką wynagrodzenia.

Jak chodzi o przyjętą stawkę wynagrodzenia, sąd ustalił ją zgodnie z § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwoackie (analogicznie w rozporządzeniu w sprawie opłat za czynności radców prawnych), zgodnie z którym w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając od następnej instancji. Ponieważ pierwotnie wytoczono powództwo o 5 100 zł, w oparciu o tę kwotę należało ustalić wynagrodzenie. Natomiast wynagrodzenie ustalone według nowej wartości przedmiotu sprawy obowiązywać będzie dopiero w kolejnej instancji.

Brak też było podstaw do podwyższenia wynagrodzenia, nie ziściła się bowiem żadna z przesłanek z § 15 ust. 3 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie ani z art. 109 § 2 k.p.c. W szczególności nakład pracy pełnomocnika (mimo czasu trwania postępowania) nie był ponadprzeciętnie wysoki, a czas trwania postępowania wynikał z ograniczonej podaży biegłych. Nie można też mówić o istotnym wkładzie pełnomocnika w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia – przeciwnie, pełnomocnik wniósł o dopuszczenie dowodu z wszelkich możliwych do pomyślenia biegłych (w tym neurologa mimo braku leczenia neurologicznego powoda i braku twierdzeń z tego zakresu; a także rehabilitanta, podczas gdy wystarczający byłby dowód z opinii ortopedy) i dopiero po zakończeniu postępowania dowodowego, sformułował ostateczne żądanie. Jak chodzi o kwestie prawne również wręcz opóźnił postępowanie, bo dopiero w replice na odpowiedź na pozew podniósł adekwatne twierdzenia i dowody co do odpowiedzialności pozwanej na zasadzie winy, wcześniej ograniczając się do niezasadnego oparcia się na zasadzie ryzyka. Jak chodzi z kolei o kwestie BHP, pełnomocnik ograniczył się do zgłoszenia dowodu z opinii biegłego, mimo że w tym zakresie, ponieważ dotyczy kwestii prawnych, mógł samodzielnie zidentyfikować naruszony przez pozwaną przepis z zakresu BHP. Kończąc, stwierdzić należy, że niniejsza sprawa była typową sprawą o zadośćuczynienie, nie można mówić więc o zawiłości czy ponadprzeciętnym skomplikowaniu. Sąd miał też na uwadze ponadprzeciętnie częste błędy pełnomocnika, a to na etapie oznaczenia imienia powoda w pozwie, następnie w uchybieniu terminowi przez nadanie przesyłki do niewłaściwego sądu, wreszcie w sporządzeniu niekompletnego spisu kosztów.

Na marginesie wskazać należy, że nawet gdyby pełnomocnik powoda zgłosił do rozliczenia w ramach spisu kosztów zaliczkę 3 000 zł, to w zakresie 959,63 zł tj. wynagrodzenia biegłego neurologa, na zasadzie art. 103 § 1 i 2 k.p.c. koszt ten obciążałby powoda i nie podlegałby rozliczeniu. Powód bowiem zgłosił wnioski dowodowe bez należytego przygotowania się do procesu. Proces cywilny (w tym o zadośćuczynienie) nie polega na dowiadywaniu się od biegłych na temat wpływu wypadku na swoje zdrowie, a na weryfikacji (już wcześniej przygotowanych) konkretnych twierdzeń, jeśli zostaną przez drugą stronę zaprzeczone. Powód był o tym uprzedzany (k. 320).

Mając na uwadze powyższe, suma kosztów poniesionych przez powoda (5 485 zł) i pozwaną (1 817 zł) wyniosła 7 302 zł. Z tego połowa przypadająca na pozwaną wynosi 3 651 zł. Ponieważ pozwana poniosła 1 817 zł, sąd zasądził od niej na rzecz powoda 1 834 zł. O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu sąd orzekł zgodnie z art. 98 § 11 k.p.c.

O obowiązku zwrotu wydatków tymczasowo uiszczonych ze środków Skarbu Państwa (k. 193, 271, 431, 434) sąd orzekł zgodnie z art. 83 ust. 2 u.k.s.c. w zw. z art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c., rozkładając je między strony w stosunku do stopnia wygranej w sprawie.

Z. ądzenia:

- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda - adw. Z. B. oraz pełnomocnikowi pozwanej - r.pr. Z. S. przez umieszczenie w portalu informacyjnym.

W., 5 sierpnia 2024 roku asesor sądowy Mateusz Janicki

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anna Czarnocka
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  asesor sądowy Mateusz Janicki
Data wytworzenia informacji: