I C 2313/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie z 2024-01-25

sygn. akt I C 2313/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

19 grudnia 2023 roku

Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w W. w I Wydziale Cywilnym w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy Mateusz Janicki

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 19 grudnia 2023 roku w W.

sprawy z powództwa T. U.

przeciwko miastu stołecznemu W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda 14 500 zł (czternaście tysięcy pięćset złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

a.  od 2 700 zł (dwóch tysięcy siedmiuset złotych) od 16 czerwca 2023 roku do dnia zapłaty;

b.  od 11 800 zł (jedenastu tysięcy ośmiuset złotych) od 19 września 2023 roku do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałej części;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda 750 zł (siedemset pięćdziesiąt złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

UZASADNIENIE

I. Stanowiska stron

T. U. wniósł o zasądzenie od miasta stołecznego W. 14 500 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Wskazał, że dochodzi odszkodowania za uszkodzenie samochodu z 16 stycznia 2023 r. przez przewrócone drzewo (pozew k. 1-2).

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Wskazał, że nie ponosi winy oraz że powód nie wykazał wysokości szkody (odpowiedź na pozew k. 19-22).

II. Ustalenia faktyczne

Powód był właścicielem T. (...) nr rej. (...), rok produkcji 2010, na który 16 stycznia 2023 r. przewróciło się drzewo przy ul. (...) w W., wchodzące w skład terenu zielonego, za który odpowiada pozwany (bezsporne, nadto CD k. 3, oświadczenie k. 4).

Różnica wartości między samochodem nieuszkodzonym (sprzed szkody) a uszkodzonym w wyniku zawalenia drzewa wynosi 14 500 zł (wycena prywatnego rzeczoznawcy k. 6, 11), naprawa byłaby nieopłacalna (kalkulacja prywatnego rzeczoznawcy k. 7-10).

Drzewo było w środku spróchniałe. Jedyny pracownik pozwanego, który zajmuje się przeglądem drzew w całej dzielnicy O. (60 hektarów terenów z drzewami) i zlecaniem ich wycinki, ma wykształcenie z zakresu administracji i zarządzania nieruchomościami, a jak chodzi o drzewa – skończyła zaledwie 2-dniowy kurs. Nie robi tych przeglądów na pełny etat, a jedynie stara się raz w tygodniu przez jakiś czas się tym zająć. Nie dokumentuje przeglądów drzew, opiera się na swojej pamięci, nie wie, ile lat ma drzewo, które się przewróciło. Obecnie zleciła wycinkę sąsiedniego drzewa, nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego akurat teraz a nie przed tym zdarzeniem, w szczególności czy wcześniej widniała na drzewie rysa, o której zeznała. Nie jest w stanie wskazać obiektywnego, fachowego kryterium, którym kieruje się, zlecając albo nie zlecając wycinki drzewa (zeznania świadka E. R., e-protokół rozprawy z 24.10.2023 r., 00:27:23-01:01:32).

Powód w kwietniu 2023 r. wzywał pozwanego do zapłaty 2 700 zł odszkodowania w terminie 14 dni (wezwanie do zapłaty k. 27). Pozew z żądaniem odszkodowania 14 500 zł doręczono pozwanemu 4 września 2023 r. (epo k. 18).

III. Ocena dowod ów

Powyższy stan faktyczny został ustalony w oparciu o powyższe dowody, zgromadzone w aktach dokumenty (art. 2432 k.p.c.) oraz fakty bezsporne (przyznane lub niezaprzeczone), stosownie do art. 229 i 230 k.p.c.

Sąd pominął dowód z opinii biegłego z zakresu meteorologii jako nieistotny dla rozstrzygnięcia. Biegły meteorolog mógłby jedynie stwierdzić, że miały miejsce określone ekstremalne zjawiska atmosferyczne, tyle że nie pozwoliłoby to na oddalenie powództwa. Rzecz bowiem w tym, że trzeba by jeszcze ustalić, że przy tych trudnych (chociażby ekstremalnych) warunkach meteorologicznych zawaliłoby się również takie drzewo, o które pozwany należycie by dbał. To natomiast ocenić mógłby biegły mający wiedzę specjalną w zakresie drzew i gospodarowania terenami zielonymi, w skład której wchodzi m.in. właśnie to, w jakim stanie drzewo musi być utrzymywane i jakie zabiegi przy nim w jakich interwałach czynione, żeby było odporne na występujące w tej szerokości geograficznej zjawiska. Wiedza dotycząca drzew jest bowiem kluczowa, i to ona dopiero pozwoliłaby odnieść ewentualnie ustalone przez meteorologa wartości, np. prędkości porywów wiatru, do wytrzymałości należycie zadbanego drzewa.

Nie było natomiast zasadne dopuszczanie dowodu z takiego biegłego z urzędu. Po pierwsze dlatego, że pozwany jest reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika. Po drugie dlatego, że sprawa rozpoznawana była w postępowaniu uproszczonym, gdzie zasięganie opinii biegłych nie jest obligatoryjne (art. 5057 § 1 k.p.c.), a na gruncie niniejszej sprawy zeznania świadka E. R. dowiodły niezbicie, że pozwany nie dba należycie o drzewostan. Oddelegował bowiem do tego zadania jednego pracownika na całą dzielnicę, który ma w zakresie swoich obowiązków wiele innych zadań, który ponadto nie ma w tym zakresie wystarczających kwalifikacji i który w ogóle nie dokumentuje swoich działań, które tym samym nie są w sposób należyty usystematyzowane, zaplanowane. Pozwany swoim działaniem doprowadził do tego, że nie jest w stanie w ogóle przedstawić dowodu dokonywania na danym drzewie jakichkolwiek zabiegów czy choćby oględzin, bo za taki dowód nie sposób uznać zeznań pracownika pozwanego, odpowiedzialnego za to, których treść można sprowadzić do tego, że skoro to drzewo było tak niedaleko urzędu, gdzie świadek jest zatrudniony, to z pewnością wielokrotnie drzewu temu się przyglądał i nic złego nie zauważył.

Mając na uwadze art. 5057 § 1 k.p.c. sąd uznał za zasadne oparcie się na prywatnej ekspertyzie co do wyceny szkody, mając na uwadze, że została sporządzona przez program wykorzystywany również przez biegłych sądowych ( (...)Ekspert), a pozwany nie zgłosił żadnych konkretnych zarzutów pod adresem tej wyceny.

IV. Ocena prawna

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie, z wyjątkiem częściowo zawyżonego roszczenia odsetkowego.

Podstawą prawną zasądzonego roszczenia był art. 415 k.c., zgodnie z którym, kto z winy swojej wyrządził szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Bezsporne między stronami było, że pozwana odpowiada za teren zielony, z którego pochodziło przewrócone drzewo. Sporne było, czy ponosi winę za nienależyte wykonywanie swoich obowiązków. Wina wynika m.in. z niedołożenia należytej staranności, jaka jest wymagana – w tym przypadku od profesjonalisty (podmiotu publicznego mającego pieczę nad terenami zielonymi w zakresie zadań własnych), gdzie standard staranności jest zaostrzony.

Pozwany tymczasem nie zapewnił należytej pieczy nad drzewostanem, bowiem nawet nie oddelegował do tego zadania ani wystarczającej liczby pracowników, ani w ogóle kompetentnego (wykształconego w tym zakresie należycie) pracownika. Jedyny pracownik, który się tym zajmował, ani nie miał w tym zakresie wykształcenia, ani nie był wystarczający jak chodzi o dyspozycję, mając szczególnie na uwadze, że w tygodniu starał się na to wygospodarowywać zaledwie część dnia. Co więcej, sposób, w jaki pracownik ten wykonywał swoje obowiązki, utwierdza w tym przekonaniu, nie dokumentował on bowiem swoich działań, nie realizował żadnych przygotowanych wcześniej planów, nie miał opracowanych żadnych obiektywnych, fachowych kryteriów, nie znał wieku drzew, którymi się zajmuje. Przy takim podejściu do zadania pieczy nad drzewami zdarzenia takie jak to, które spotkało powoda, są naturalną koleją rzeczy i muszą się co jakiś czas zdarzać. Nie sposób przy tym nie wiązać ich, na zasadzie normalnego związku przyczynowego, o którym mowa w art. 361 § 1 k.c., z opisanym zachowaniem pozwanego. Przypomnieć należy, że o normalnym związku przyczynowym mówimy wówczas, jeśli dane zachowanie zwiększa prawdopodobieństwo powstania szkody. Niewątpliwe jest przy tym, że taki sposób pieczy nad terenami zielonymi jak w wykonaniu pracownika pozwanego zwiększa prawdopodobieństwo (w porównaniu do sytuacji sprawowania fachowej pieczy), że drzewa będą się zawalać przy silniejszym wietrze z uwagi na niedostrzeżenie na czas ich choroby i niezlecenie wycinki. W tej sytuacji pozwany odpowiada za szkodę powoda w zakresie określonym w art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 363 § 1 k.c. Powodowi przysługuje w szczególności odszkodowanie obliczone metodą dyferencyjną a więc w wysokości różnicy między wartością samochodu uszkodzonego i nieuszkodzonego. Odszkodowanie wyliczone tą metodą przysługuje zawsze, w przeciwieństwie do żądania restytucji (naprawy – vide art. 363 § 1 zd. 2 k.c.). Mając to na uwadze, sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda 14 500 zł stanowiące szkodę w majątku powoda.

O odsetkach sąd orzekł stosownie do art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., a więc w terminie wynikającym z wezwania pozwanego do zapłaty. W zakresie 2 700 zł wezwanie miało miejsce jeszcze w kwietniu, a więc odsetki dochodzone od dnia wniesienia pozwu (16.06.2023 r.) były w całości należne. Natomiast w pozostałym zakresie sąd uznał, że wezwanie do zapłaty stanowił dopiero pozew, i zasądził odsetki po upływie 14 dni od doręczenia pozwu.

V. Koszty procesu

O kosztach sąd orzekł na podstawie odpowiedzialności za wynik procesu stosownie do art. 98 § 1 k.c. Pozwana jako przegrywająca (na zasadzie art. 100 k.p.c. sąd uznał, że przegrała prawie w całości) obowiązana jest zwrócić poniesione przez powoda koszty tj. opłatę od pozwu (750 zł). O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu sąd orzekł stosownie do art. 98 § 11 k.p.c.

Z. ądzenia:

- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanego r. pr. K. K. przez umieszczenie w portalu informacyjnym.

W., 25 stycznia 2024 roku asesor sądowy Mateusz Janicki

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anna Czarnocka
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  asesor sądowy Mateusz Janicki
Data wytworzenia informacji: